Choć określenie job hugging wywołuje miłe odczucia, a może i uśmiech na twarzy, nie zawsze związane jest z dobrostanem pracowników. Czym jest to zjawisko i jakie konsekwencje niesie dla pracowników i organizacji?
W dosłownym tłumaczeniu job hugging oznacza przytulenie pracy. Nie jest ono jednak efektem wyjątkowości naszego miejsca zatrudnienia i nie jest związane z pracowniczą lojalnością. Kurczowe trzymanie się pracy, nawet takiej, która nie spełnia naszych oczekiwań i nie daje nam pełnej satysfakcji, powodowane jest często obawami, niepewnością czy nawet lękiem o swoje bezpieczeństwo finansowe i stabilność zawodową.
Zjawisko to jest przeciwieństwem job hoppingu, który uwidocznił się po pandemii i który oznaczał częste zmiany miejsca pracy, czasem nawet co kilkanaście miesięcy. Obecnie dla wielu osób priorytetem jest zabezpieczenie potrzeb swoich i swoich rodzin, dlatego rezygnują one z poszukiwań nowej pracy, nawet kosztem rozwoju osobistego. Niektórzy przytulają się do swojej pracy mimo tego, że czują się w niej wypaleni.
Źródeł tego zjawiska należy szukać na wielu płaszczyznach, ale na prowadzenie wysuwają się rosnące koszty utrzymania. Stabilne, przewidywalne zatrudnienie dające stały dochód to ogromna wartość. Historie osób, które wysyłają setki CV i nie otrzymują żadnej odpowiedzi, potęgują obawy przed zostawieniem bezpiecznej pracy i być może wielomiesięcznym poszukiwaniem nowej. Pracodawcy coraz częściej wymagają od pracowników wysokiej elastyczności, wielozadaniowości, co dla osób mniej pewnych siebie może być trudne do wykonania. Zresztą, każda zmiana miejsca zatrudnienia, nawet jeśli nie wymaga od nas zmiany rodzaju i sposobu wykonywania zadań, generuje stres. Po co więc zmieniać to, co mam tu i teraz?
Nie bez znaczenia jest również rozwój technologii. Wzrost znaczenia chociażby sztucznej inteligencji sprawia, że pracownicy obawiają się zautomatyzowania ich zadań. Zamiast więc szukać tej samej pracy w innym miejscu, wolą poświęcić czas na zdobywanie nowych umiejętności. Bo te mogą w przyszłości zapewnić im nowe kierunki zatrudnienia.
Zjawisko job huggingu w większej mierze dotyczy kobiet. Dlaczego? Ponieważ część życia wielu z nich to macierzyństwo. Kobiety, które myślą o posiadaniu dzieci lub które już je mają, cenią stabilność zatrudnienia.
Wszystkie te elementy tworzą środowisko sprzyjające job huggingowi.
Niektóre osoby z niepełnosprawnościami (OzN) również doświadczają job huggingu, i to w sposób szczególnie silny. Dlaczego?
Bardzo często mierzą się one z różnymi blokadami systemowymi i społecznymi. Zmiana miejsca pracy oznacza dla nich konieczność ponownego ujawnienia swojej niepełnosprawności po to, by móc ubiegać się o dostosowanie środowiska pracy. Obawiają się też tego, jak będą odebrane przez nowych przełożonych i współpracowników. Czy w nowej pracy spotkają się ze zrozumieniem? Czy nie będą traktowane gorzej? Czy będą oceniane przez pryzmat uprzedzeń i stereotypów?
W związku z takimi obawami OzN często pozostają w pracy, która nie spełnia ich oczekiwań, nie daje satysfakcji, nie sprzyja rozwojowi, ale zapewnia bezpieczeństwo – finansowe i emocjonalne.
Czy job hugging da się jednoznacznie ocenić jako zjawisko albo zupełnie dobre, albo zupełnie złe? Nie. Choć kojarzy się z zagrożeniami, to ma też swoje dobre oblicze.
Przyjrzyjmy się najpierw zagrożeniom, jakie niesie.
Korzyści wynikające z job huggingu.
Biorąc pod uwagę powyższe elementy, należy zrozumieć, dlaczego job hugging pojawił się w naszej organizacji: Czy jest efektem poczucia bezpieczeństwa, czy raczej wynika z obawy przed tym, co nowe i inne? Aby przeciwdziałać negatywnym skutkom przytulania się do pracy, warto budować kulturę organizacyjną, w której można swobodnie rozmawiać o swoich odczuciach, potrzebach, aspiracjach. Oferowanie pracownikom dostosowanych ścieżek rozwoju, przemyślanych benefitów, systemu szkoleń, awansów pionowych i poziomych sprawi, że stabilność zatrudnienia nie będzie wynikiem strachu przed zmianą, ale świadomą decyzją pracownika.
Job hugging to realne zjawisko, które wpływa i na pracowników, i na pracodawców. Zrozumienie jego źródeł i mechanizmów działania pomoże dokonać zmian organizacyjnych obniżających poziom lęku, a podnoszących poziom zadowolenia z pracy. Warto o to zadbać szczególnie wtedy, gdy zatrudniamy OzN, ponieważ ich progi ryzyka i niepewności są często wyższe niż ma to miejsce w przypadku pracowników pełnosprawnych.
Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że pliki cookies będą umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę na przetwarzanie danych, zażądać informacji o zakresie przetwarzanych danych lub zmienić zakres ich przetwarzania. Więcej informacji o przetwarzaniu danych znajdziesz w Polityce Prywatności.