Coraz więcej mówi się o inkluzji, otwarciu na różnorodność i polityce włączania. Osoby z niepełnosprawnościami czują się dostrzegane. Kryje się tu jednak pułapka – nadopiekuńczość. Jak mądrze wspierać takie osoby bez wyręczania i przesadnej ochrony? I dlaczego takie postawy szkodzą?
Zazwyczaj nadopiekuńczość nie wynika ze złych intencji. Wręcz przeciwnie – często jej źródłem jest prawdziwa troska. Gdy mówimy o osobach z niepełnosprawnościami (OzN), ożywa przekonanie, że potrzebują one przede wszystkim ochrony. Może się ono przejawiać na przykład w tym, że pracownikowi z niepełnosprawnością odbiera się możliwość wykonywania swoich obowiązków – żeby go nie obciążać. Albo zaczyna się podejmować decyzje za niego – oczywiście dla jego dobra.
Czy jednak takie myślenie i działania naprawdę służą pracownikowi? Czy wspierają jego sprawczość, podmiotowość, niezależność i rozwój?
Syndromem dobrej woli możemy określić zestaw zachowań opiekuńczych, które przekraczają granicę wsparcia i prowadzą do wyręczania pracownika.
Nie masz jeszcze wykupionego dostępu? Zapoznaj się z naszymi pakietami dla Firm
Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że pliki cookies będą umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę na przetwarzanie danych, zażądać informacji o zakresie przetwarzanych danych lub zmienić zakres ich przetwarzania. Więcej informacji o przetwarzaniu danych znajdziesz w Polityce Prywatności.