Podczas niedawnej konferencji na temat potencjału osób z niepełnosprawnościami, która odbyła się w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli, rozmawiano - a jakże - również o problematyce zatrudnienia i sytuacji osób z niepełnosprawnościami na rynku pracy. W trakcie dyskusji zabrał głos dr Krzysztof Kurowski z Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami:
- Praktyka działań legislacyjnych powoduje, że promowany jest segregacyjny, a nie otwarty rynek pracy. (...) Polskie Forum Osób z Niepełnosprawnościami, które tutaj reprezentuję, od lat mówi o tym, że art. 22 ustawy o rehabilitacji jest niezgodny z konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Mechanizm zawarty w tym artykule jest niekonwencyjny. Mechanizm polega na tym, że jeżeli pracodawca zatrudnia dużo osób z niepełnosprawnościami, to inny pracodawca może kupować u niego produkty lub usługi i przez to sam zostaje zwolniony z obowiązku zatrudniania osób z niepełnosprawnościami. Ten mechanizm jest jawnie sprzeczny z Konwencją, a pracodawcy zatrudniający osoby z niepełnosprawnościami zrzeszają się, utrudniając zmianę tego.
Czy faktycznie, a jeśli tak, to na ile dr Kurowski ma rację w swojej krytyce mechanizmu obniżania wpłat na PFRON? Spróbujmy podejść do tematu na zimno. A więc po kolei.
O co tyle hałasu?
Zgodnie z ustawą o rehabilitacji, firmy zatrudniające co najmniej 25 osób w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy muszą dokonywać comiesięcznych wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, o ile wskaźnik zatrudnienia pracowników z orzeczeniem jest u nich niższy niż 6%. Wysokość tych „kar” jest tym niższa, im mniejsza jest różnica między tym 6-procentowym pułapem a rzeczywistą liczbą etatów, na których u danego pracodawcy pracują osoby z niepełnosprawnościami. Można jednak wysokość „kar” obniżyć w inny sposób, a więc kupując produkty lub usługi od podmiotów uprawnionych do udzielania ulg we wpłatach na PFRON. Do podmiotów tych należą:
- zakłady aktywności zawodowej,
- przedsiębiorstwa społeczne zatrudniające co najmniej 10 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy,
- firmy zatrudniające co najmniej 25 osób w przeliczeniu na pełne etaty, w których wskaźnik zatrudnienia osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności wynosi co najmniej 30%,
- firmy zatrudniające co najmniej 25 osób w przeliczeniu na pełne etaty, które zatrudniają co najmniej 30% osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, ale takich, u których orzeczono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe lub epilepsję, lub są to osoby niewidome.
Mechanizm ten został więc tak pomyślany, żeby z pracodawców zatrudniających wielu pracowników z wyższymi stopniami niepełnosprawności uczynić atrakcyjnych kontrahentów. Jednak wywołuje to r