W zeszłym roku minęło nam dokładnie 15 lat działalności jako OBPON.ORG – organizacji zrzeszającej pracodawców osób z niepełnosprawnościami. Nie spoczywaliśmy jednak na laurach. To był kolejny rok wytężonej pracy.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk jeszcze nie zdążyła na dobre rozgościć się w swoim nowym gabinecie przy Nowogrodzkiej, a już złożyliśmy na jej ręce apel w sprawie waloryzacji subsydiów płacowych z PFRON. Odpowiedź: „Nie są prowadzone prace w tym zakresie”. Wiedzieliśmy jednak dobrze, jak ważna jest presja w tej sprawie, bo w związku z kolejnymi podwyżkami płacy minimalnej – waloryzacja dofinansowań do wynagrodzeń stała się kwestią kluczową.
Jak pewnie wielu z Państwa dobrze pamięta, już w kwietniu wiceminister Łukasz Krasoń zaczął przychylniej patrzeć na sprawę, szukając konkretnych możliwości. Naciskaliśmy więc dalej, zresztą nie tylko my, ale i inne organizacje zrzeszające pracodawców osób z niepełnosprawnościami. Obawialiśmy się, że brak waloryzacji dopłat do wynagrodzeń uderzy przede wszystkim w pracowników z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności, a także w zakłady pracy chronionej.
Czas płynął, koszty pracodawców rosły, a dofinansowania ciągle tkwiły na tym samym poziomie. Były tylko obietnice podwyżki i możliwości wyrównania wstecz, a potem szokujący konkret – nagła wolta rządu. Na posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej wiceminister Krasoń oświadczył, że uzgodnionego wcześniej wyrównania za pół roku (od lipca do grudnia 2024) jednak nie będzie.
Reakcją, tak naszą jak i innych organizacji pracodawców, było przesłanie do ministry Dziemianowicz-Bąk i premiera Donalda Tuska pism, w których nie brakowało ani gorzkich słów, ani konkretnych wyliczeń. W efekcie tych apeli i uchwały Rady Dialogu Społecznego Rząd wrócił do wcześniejszych ustaleń. Kwoty dofinansowań zostały podniesione od 1 stycznia 2025 r., a pracodawcy zyskali możliwość złożenia korekt wniosków o wypłatę dofinansowań za pół roku wstecz, by otrzymać wyższe subsydia również za ten okres. Za okres, w którym robili, co mogli, by utrzymać swoje firmy i miejsca pracy osób z niepełnosprawnościami.
Niepokój środowisk osób z niepełnosprawnościami od pewnego czasu budziła też sprawa kończących się orzeczeń o niepełnosprawności. Chodziło o tzw. orzeczenia covidowe (przedłużane automatycznie w trakcie trwania pandemii) oraz o te, których ważność upływała z dniem 5 sierpnia 2023 r.
Jeszcze w grudniu 2023 r. Sejm uchwalił ustawę przedłużającą ważność tych orzeczeń do 30 września 2024. Jednak już w kwietniu zdaliśmy sobie sprawę, że to jedynie kolejny plaster na ranę, nie zaś lekarstwo. Termin zbliżał się wielkimi krokami, a 400 tysiącom osób groziła utrata wynikających z orzeczeń uprawnień.
Musieliśmy zareagować, zresztą nie tylko my jedni. Do wiceministra Krasonia przesłaliśmy pismo wyjaśniające powagę problemu. Znalazły się w nim również propozycje odpowiednich zmian w ustawie o rehabilitacji, które mogłyby problem rozwiązać.
Jak pewnie Państwo pamiętają, odpowiednia nowelizacja ustawy została uchwalona w lipcu. Orzeczenia, których ważność wygasała z dniem 30 września, zostały automatycznie wydłużone o pół roku. Zmieniono też terminy, w których osoby z niepełnosprawnościami mogą ubiegać się o wydanie nowych orzeczeń. Miejmy nadzieję, że to wystarczy.
Nie potrafimy być obojętni na trudności, z którymi nasi członkowie borykają się zwłaszcza w relacjach przedsiębiorca — państwo. Już w styczniu 2024 r. wystąpiliśmy z prośbą o interwencję do Rzecznika Małych i średnich Przedsiębiorców. Chcieliśmy, by Adam Abramowicz zajął się kwestią przesyłania do kontrahentów informacji o ulgach we wpłatach na PFRON.
Obecnie jest tak, że przedsiębiorca uprawniony do udzielania ulg musi przesyłać informacje na ich temat do wszystkich swoich kontrahentów, którzy terminowo zapłacili mu za zakupione towary lub usługi. I co z tego, że jedynie płatnicy tzw. kar na PFRON będą mogli z tych ulg skorzystać? Naszym zdaniem powinna funkcjonować taka interpretacja przepisów, że przedsiębiorca ma obowiązek przesłać informacje o ulgach jedynie do tych spośród swoich kontrahentów, którzy faktycznie są zobowiązani do dokonywania wpłat na PFRON. Produkowanie i przesyłanie takich dokumentów do wszystkich — jak leci — to niepotrzebna strata czasu, pieniędzy, papieru i znaczków pocztowych.
Niestety Rzecznik MŚP nie zdecydował się na podjęcie działań w tej sprawie. No cóż, może zdecyduje się teraz, w obliczu panującej mody na deregulację.
Inny przykład absurdu, z którym walczyliśmy w ubiegłym roku to kwestia tzw. „zerowania” zaświadczeń o pomocy publicznej. Sprawa dotyczy dysponentów zakładowych funduszy rehabilitacji osób niepełnosprawnych (ZFRON), czyli zakładów pracy chronionej i zakładów aktywności zawodowej. Coraz częściej docierały bowiem do nas informacje, że pracodawcy dokonują ze środków ZFRON wydatków na rehabilitację swoich pracowników, otrzymują zaświadczenia o pomocy publicznej, a później wydatki te są podważane przez Krajową Administrację Skarbową. Poprosiliśmy więc, by sprawie przyjrzał się wiceminister Łukasz Krasoń jako Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
To była sprawa ważna. Ale były też sprawy mniejszego kalibru, które jednak również utrudniały życie pracodawcom osób z niepełnosprawnościami. Weźmy dla przykładu abonament radiowo-telewizyjny. Czy powinny płacić go zakłady pracy chronionej? Nie. Takie jest oficjalne stanowisko Ministerstwa Kultury. W tej sprawie jednak również musieliśmy w zeszłym roku interweniować.
Ale po to właśnie jesteśmy. Jako OBPON.ORG działamy na rzecz zrzeszonych w naszej organizacji pracodawców osób z niepełnosprawnościami. Interweniujemy w sprawach najwyższej z naszego punktu widzenia wagi, ale też zawsze wtedy, gdy potrzebują Państwo naszej pomocy. Wspólnie z Państwem — z członkami naszej organizacji — działamy na rzecz dobrego prawa!